O roztrenowaniu słów kilka

Dzisiaj bez zdjęć biegowych, od tego też trzeba odpocząć 🙂

Na początku zaznaczam, że opisuję tutaj moje opinie, a nie naukowo przebadane sposoby. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że w przeciwieństwie do wielu blogerów nie uważam się za kogoś kto dotarł do prawdy objawionej. Opisuję jedynie swoje przemyślenia poparte doświadczeniami, rozmowami i lekturą literatury tematycznej, ale nie znam prawdy i szczerze mówiąc – wydaje mi się, że nikt jej nie zna 😊

  1. Terminologia

Na początek może trochę rozważań nad samym terminem „roztrenowanie”. Najprościej rzecz ujmując jest to okres, w którym z premedytacją rezygnujemy z biegania. Jeśli chodzi o samo słowo roztrenowanie to ja osobiście za bardzo go nie lubię, pewnie dlatego, że kilku trenerów powtarzało mi „roztrenowanie to zrobisz po zakończeniu biegania”, dlatego okres nie-biegowy nazywam po prostu odpoczynkiem lub okresem przejściowym. Dla ułatwienia w tekście będę używał tych słów zamiennie.

Odpoczywamy 🙂

  1. Po co?

Jednak przejdźmy do tego po co robić roztrenowanie? Przecież jak nie biegamy tracimy formę i przybieramy kilogramy… 😊 Zgadza się i bardzo dobrze! Nasz organizm i nasza głowa potrzebują odpoczynku i jeden czy dwa dni wolne na pewno nie wystarczą. Mięśnie, stawy i układ odpornościowy nie mogą pracować na pełnych obrotach 365 dni w roku. Podobnie zresztą jak nasza motywacja, czyli tzw. głowa – bardzo ciężko utrzymać chęć do treningu przez cały rok. W pewnym momencie musi przyjść zmęczenie psychiczne i uczucie niechęci, wtedy niezwykle trudno o ten sam poziom intensywności treningu.

  1. Kiedy?

Przede wszystkie przy planowaniu sezonu i wyborze startów warto sobie zaplanować także czas, w którym chcielibyśmy odpocząć od biegania. Najczęściej u biegaczy specjalizujących się w biegach ulicznych to maj/czerwiec i listopad/ grudzień, jednak to już w pełni indywidualna kwestia.

Można i tak… 🙂

  1. Jak?

I teraz najważniejsze – co robić podczas tego okresu i jak powinien być długi? Internet pełen jest poradników, w których możemy wyczytać, że podczas całego okresu roztrenowania powinniśmy pracować nad naszymi słabymi stronami – zwiększyć ilość ćwiczeń stabilizacyjnych, zadbać o rozciąganie, odnowę biologiczną czy uprawiać jakieś sporty zastępcze (rower, basen). Zdecydowanie się z tym nie zgadzam! Uważam, że przez pierwsze kilka dni roztrenowania powinniśmy zupełnie zapomnieć o bieganiu. Gdyby w tym roku, po biegu w Kole ktoś kazałby mi codziennie robić ćwiczenia stabilizacyjne to zachowałbym się bardzo niegrzecznie – zupełnie nie miałem na to ochoty, chciałem zupełnie się zresetować. Wtedy jest najlepszy czas na spotkanie ze znajomymi, nocne imprezy, podjadanie, słodycze i wszystkie inne rzeczy, których odmawiamy sobie podczas sezonu. Nie bądźmy bardziej profesjonalni od profesjonalistów – dajmy odpocząć głowie, nie myślmy o tym, że ważymy za dużo, nie trenujemy, tracimy formę itd.

Oczywiście taka sielanka nie może trwać wiecznie – wydaje mi się, że tydzień „zupełnego luzu” wystarczy, po tym okresie możemy wprowadzać wszystko to, o czym rozpisują się „eksperci” czyli ćwiczenia stabilizacyjne, zabiegi odnowy biologicznej, rower czy basen.

Czy odpoczynek powinien trwać 2, 4 czy 6 tygodniu to znowu indywidualna sprawa. To zależy m.in. od intensywności naszego sezonu. Moja rada jest prosta – słuchajcie swojego ciała i umysłu – jeżeli poczujecie głód biegania, możecie powoli myśleć o spokojnym powrocie na treningu. Jak po tygodniu wolnego macie ochotę wyjść pobiegać to załóżcie dres i wyjdźcie na 30 minut spokojnego truchtu, nie patrzcie na tempo, zostawcie swoje zegarki z gps w domu i cieszcie się samym bieganiem. W tym roku tak robiłem i powiadam – motywacja i radość wracają ze zdwojoną siłą!

 

Najważniejsze kwestie:

– jeżeli trenujemy regularnie to okres odpoczynku jest obowiązkowy

– roztrenowanie warto zaplanować

– to czas odpoczynku zarówno psychicznego jak i fizycznego

– podczas roztrenowania pozwólmy sobie na więcej – na pewien czas odpuśćmy wszelkie ćwiczenia, zabiegi i przemyślenia związane z bieganiem – bawmy się życiem, korzystajmy z wolnego czasu, poświęćmy się rodzinie czy znajomym

 

Zdaję sobie sprawę, że dla osoby aktywnej nie ma cięższej pracy niż odpoczynek, ale warto – to zaprocentuje!

 

 

2017-11-05T17:19:43+01:30 5 listopada 2017|Teoria treningu|
Avada WordPress Theme