Biegowa ucieczka od wolności

Przeglądając swoją biblioteczkę natknąłem się na książkę Ericha Fromma „Ucieczka od wolności”. Ta wydana w połowie XX wieku publikacja zainspirowała mnie do napisania tego tekstu. My – biegaczki i biegacze – na pytanie dlaczego biegamy często odpowiadamy, że bieganie daje nam wolność, chwilę oddechu od trudów szarego życia. Jednak czy tak naprawdę jest? Czy parafrazując Jana Jakuba Rousseau podczas biegania jesteśmy wolni, a w innych sytuacjach w kajdanach?

Z pozoru tak, sam wiem jak przyjemnie jest wyjść pobiegać po wielogodzinnej pracy, odpocząć psychicznie od codziennych obowiązków. Wtedy jesteśmy sam na sam z naszymi leginsami i myślami. Jest jednak jedno ale… Tak można biegać jeżeli po prostu sobie biegamy, a kiedy zaczyna się trenowanie pod konkretne zawody, konkretny dystans, konkretne czasy i plany treningowe, wtedy kończy się ta sielanka. Wówczas z jednych kajdan wpadamy w kolejne kajdany. Wychodzimy na 14km biegu ciągłego i co 200-metrów sprawdzamy czy trzymamy dobre tempo, czy nie jest o 2 sekundy na kilometr za wolno itd. Sam tak robię! To strasznie męczy psychicznie i zabiera wiele przyjemności z biegania…

Z jednej strony to wiem, ale z drugiej sam nakładam sobie kajdany, przykładem niech będzie próba złamania magicznych 15 minut na 5km. Wydaje mi się, że gdyby nie presja jaką na siebie nałożyłem, to już w 2017 roku to by mi się udało. Byłem naprawdę świetnie przygotowany, robiłem kosmiczne jak na mnie treningi, ale jednak się nie udało… Dlaczego? Bo nie wytrzymałem psychicznie momentu, w którym pierwszy kilometr przebiegliśmy o sekundę za wolno… Dzisiaj już wiem, że to było idealne tempo, wtedy byłem załamany… Byłem nieświadomym niewolnikiem każdej sekundy.

Teraz też jestem i dalej chcę być niewolnikiem biegania, bo jak sobie ładnie te kajdany wyścielimy to mogą być bardzo wygodne, ale najważniejsze żebyśmy sami, świadomie nimi zarządzali 😊 Co to w praktyce oznacza? Moim zdaniem wystarczy trochę dystansu, trochę więcej luzu, naprawdę nie ma większego znaczenia czy ostatni odcinek na treningu zrobimy sekundę szybciej czy sekundę wolniej, co więcej czasami jak pobiegniemy sekundę wolniej przyniesie to lepsze rezultaty. Szukajmy złotego środka, rywalizujmy ze samymi sobą, z magicznymi barierami czasowymi, ale z uśmiechem i nie za wszelką cenę  😊 Jednak tym, którzy faktycznie chcą czerpać z wolności, którą daje bieganie polecam odłożenie zegarków i wybiegnięcie w naturę (taką chociażby jak na załączonym obrazku/ zdj. za fixyourrun.com).

„Całe życie jest niewolą. Należy więc pogodzić się z losem, jak najmniej ubolewać nad nim i chwytać każdą korzyść, jaka z nim się łączy. Żadne położenie nie jest aż tak straszne, by człowiek obdarzony równowagą ducha nie znalazł w nim jakiejś pociechy” – Seneka Młodszy

2019-02-03T17:29:15+01:30 3 lutego 2019|Filozofia|
Avada WordPress Theme